Praca w branży Virtual Assistant w Wielkiej Brytanii uczy mnie jednego: komunikacja to fundament wszystkiego. Na co dzień zarządzam projektami, buduję relacje i dbam o przepływ informacji w cyfrowym świecie. Jednak to, co dzieje się w kuluarach internetu – hejt i przemoc rówieśnicza – to wyzwania, które nie znają granic państwowych.
Dziś, pisząc do Was z Wielkiej Brytanii, chcę skierować wzrok na moją ojczyznę i niezwykłą inicjatywę, która narodziła się na Podlasiu. Poznajcie projekt „PrzeMOCni”.
Głos, który słychać aż tutaj
„PrzeMOCni” to inicjatywa uczniów VI Liceum Ogólnokształcącego w Białymstoku. Grupa 16- i 17-latków zdecydowała, że nie będzie stać z boku, gdy ich rówieśnicy padają ofiarą hejtu. W świecie zdominowanym przez media społecznościowe, gdzie granica między życiem prywatnym a cyfrowym niemal zanikła, ich działania edukacyjne są na wagę złota.
Jako osoba pracująca zdalnie, doskonale rozumiem, jak potężnym narzędziem jest słowo pisane w sieci. Może ono budować imperia biznesowe, ale może też niszczyć czyjeś poczucie wartości. Młodzież z Białegostoku uświadamia nam wszystkim, że empatia i odpowiedzialność za drugiego człowieka to kompetencje przyszłości – równie ważne, co umiejętności techniczne.
Od prelekcji po uniwersyteckie aule
Projekt to nie tylko teoria. To realne działania:
- Edukacja w szkołach: Rozmowy z rówieśnikami o skutkach hejtu dla psychiki.
- Ekspercka wiedza: Organizacja konferencji (m.in. na Uniwersytecie w Białymstoku), gdzie problem analizowano z perspektywy psychologicznej i prawnej.
- Budowanie odwagi: Nauka tego, jak nie być biernym świadkiem i jak skutecznie reagować na przemoc.
Dlaczego to ważne dla nas – tu, w UK i w świecie online?
Współpracując z markami takimi jak Przystanek Puszcza, który promuje autentyczność i szacunek do natury, widzę głęboki sens w promowaniu takich postaw. Jeśli chcemy tworzyć zdrowe, cyfrowe społeczeństwo, musimy zacząć od korzeni – od edukacji najmłodszych pokoleń.
Inicjatywa „PrzeMOCni” pokazuje, że wiek nie jest barierą, by stać się liderem zmian. To inspiracja dla nas wszystkich – niezależnie od tego, czy pracujemy w biurze w Londynie, czy w zaciszu domu w Polsce. Każdy z nas ma moc, by przeciwdziałać agresji i budować bezpieczniejsze środowisko dla przyszłych pokoleń.
Jestem dumna, że mogę z mojej brytyjskiej perspektywy przybliżyć Wam ten projekt. Bo walka o szacunek to język, który rozumieją wszyscy, bez względu na miejsce zamieszkania.










